Poznaj zupełnie nowy sposób parzenia kawy. It’s American Press!

Nareszcie mamy piękna pogodę, kto by siedział w domu. Pobudka, śniadanie, szybka kawa i na słońce. Tak wyglądało kilka moich ostatnich dni. Waszych pewnie też. Wertując szafki w celu inspiracji znalazłam idealna metodę na błyskawiczną kawę dla siebie i dziś właśnie o niej opowiem.

It’s American Press – świeżynka w świecie kawowym. Dostępny tylko w kilku sklepach, na szczęście cafeport go ma! 🙂 Pomysłodawcy tegoż sprzętu połączyli konstrukcje french pressa i aeropressu. Podziwiam. Samo urządzenie to pojemnik z tłokiem w który wmontowany jest zbiorniczek na kawę. Wygląda nowocześnie a to też się chwali. Jednak nie zawsze to co dobrze wygląda równie dobrze działa. Chętnie to sprawdziłam.

Zaparzacz spakowany jest w taki oto elegancki kartonik. Prezentuje się zacnie :)
Zaparzacz spakowany jest w taki oto elegancki kartonik. Prezentuje się zacnie 🙂

Ucząc się tego urządzenia przetestowałem kilka receptur. Pracowałam na tym samym stopniu mielenia o strukturze drobnego piasku. Oczywiście niezbędna będzie kawa ziarnista zmielona w odpowiednim stopniu tuż przed parzeniem.

Kawę do American Pressa mielimy na drobny piasek.
Kawę do American Pressa mielimy na drobny piasek.
American Press w częściach: szklane naczynie, pojemnik na kawę i tłoczek.
American Press w częściach: szklane naczynie, pojemnik na kawę i tłoczek.

Dla uzyskania lekkiej kawy użyłam dozy 20 gramów. Zmielone ziarna wylądowały w pojemniczku. Do pojemnika wlałam wodę  (325 ml) oczywiście gorąca. Wsunęłam tłok tylko na głębokość pojemnika z kawą. Zostawiłam tak na 1 minutę a potem powoli przez kolejne pół minuty przesuwałam w dół. Napar wyszedł bardzo subtelny z mocno zaakcentowanymi słodkimi smakami.

Świeżo zmieloną kawę wsypujemy do pojemniczka.
Świeżo zmieloną kawę wsypujemy do pojemniczka.
Pojemnik z kawą przykręcamy do tłoka.
Pojemnik z kawą przykręcamy do tłoka.
A do dzbanka wlewamy gorącą wodę.
A do dzbanka wlewamy gorącą wodę.
Tłok wkładamy początkowo tylko na tyle, żeby całkowicie zmoczyć ziarno.
Tłok wkładamy początkowo tylko na tyle, żeby całkowicie zmoczyć ziarno.
Po przeciśnięciu tłoka na dół American Pressa pozostaje już tylko przelać kawę do kubka i cieszyć się jej smakiem:)
Po przeciśnięciu tłoka na dół American Pressa pozostaje już tylko przelać kawę do kubka i cieszyć się jej smakiem 🙂

Dla intensywniejszych doznań wystarczy wydłużyć preinfuzję do 2 minut i tak samo jak wcześniej tłoczek przesuwać około pół minuty. Kawa będzie mocniejsza w odczuciu z bardziej zaznaczonym body i dłużej osadzającym się posmaku w ustach.

Mnie osobiście najbardziej zasmakowała metoda gdzie kawa otrzymała 2 minutową preinfuzję i tej samej długości proces przeciskania. Odznaczała się głębokim body i okrągłym smakiem a ja akurat cenię takie napary o poranku.

Czy American Press to tylko zaparzacz do kawy?

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie sprawdziła czy da się w tym zaparzyć herbatę, cascarę a nawet inne ziółka. Da się! Po prostu napełnijcie zbiorniczek odpowiednim suszem, zakręćcie, zostawcie w wodzie na 3 minuty a potem przeciśnijcie. Jest to optymalny czas dla średnio wyrazistych, herbacianych smaków.

Sama konsystencja naparów bardzo przypomina te z aeropressu, nie ma w nich klarowności więc jak sadzę fani dripa czy chemexa nie od razu pokochają american pressa;) Dodatkowo jeśli chodzi o suche fakty to jednorazowo można w nim zaparzyć 400 ml a zmieścić 24-25 g zmielonego ziarna. Natomiast jego konstrukcja i łatwość obsługi sprawia, że spokojnie może towarzyszyć nam jako kompan podróży. Szczególnie gdy nie jest to samotna wyprawa i potrzebne jest parzenie nieco większych ilości kawy.

Reasumując, po kilku tygodniach z tym urządzeniem naprawdę cieszę się, że znalazł się na mojej półce. Zaskakujące, że daje tak wiele możliwości przy tak prostej obsłudze.

Jedynym mankamentem jest jego cena (ok 350 zł). Wydaje mi się jednak, iż ten zakup można potraktować jako inwestycję na lata. Tym bardziej gdy w domu mieszkają smakosze czarnych kawek. A po American Press kliknijcie tutaj.

Ode mnie to tyle ale chętnie poczytam Wasze sugestie i najlepsze receptury. Czołem.

 

Czołem, jestem Aga. Na co dzień baristka w jednym z poznańskich barów kawowych. Zafascynowana tematyką cuppingów, sensoryką i obróbką kawy. Prywatnie równie wielka fanka fotografii i tatuażu. Staram się przedstawiać kawowy świat w sposób przystępny dla każdego kawopijcy.

Aga @Krukavvka

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz