Daj kawie wycisk! Z aeropressem.

Tym razem podzielę się z Wami zachwytem nad urządzeniem którego wcześniej nie doceniałam i palarnią kawy, której wypałów wcześniej nie miałam okazji pić.  To wszystko sprawiło, że akurat ten artykuł pisało mi się chyba najprzyjemniej.

Aeropress, bo o nim mowa, to urządzenie które przygotowywanie kawy czyni przyjemną zabawą nawet jeśli robicie to o szóstej rano. Jest to najlepszy wybór, jeśli szukamy czegoś niewielkiego, pozwalającego na dużą dowolność w parzeniu i praktycznie zawsze smaczny napar.

Często nazywany strzykawką, co wynika z jego kształtu, aeropress to akcesorium składające się z tuby zakończonej sitkiem i tłoczka.

Budowa i działanie są banalne. Kawa jest przeciskana jak w strzykawce za pomocą tłoczka i… w sumie tyle 🙂

Napar można uzyskać dwoma metodami – klasyczną i tzw. invertem.

Zaparz kawę w aeropressie metodą klasyczną

W przypadku metody klasycznej aeropress ustawiamy na naczyniu sitkiem do dołu. Pamiętamy jednak by wcześniej umieścić w sitku filtr i przepłukać go wodą. Następnie wsypujemy kawę (14g). Wykorzystujemy oczywiście kawę ziarnistą, którą mielimy tuż przed zaparzenie. Grubość wyjściowa przypomina drobny piasek.

Kawa zmielona pod aeropress - na 'drobny piasek'.
Kawa zmielona pod aeropress – na ‚drobny piasek’.

Wlewamy gorącą wodę – tylko tyle, aby namoczyć kawę (preinfuzja) i czekamy 30 sekund. Potem dolewamy wody do pełna, zakładamy tłok, lekko go wciskając i tak zostawiamy aż upłynie kolejna minuta. Uwaga! Nie wlejcie za dużo wody, bo wyleje się, kiedy zaczniecie wciskać tłok! Po minucie przeciskamy napar. Istotne jest, aby zaprzestać gdy usłyszycie syk. To tyle, kawa gotowa.

Stawiamy aeropress na szklance sitkiem do dołu i wsypujemy kawę.
Stawiamy aeropress na szklance sitkiem do dołu i wsypujemy kawę.
Wlewamy wodę - tylko tyle, żeby zakryć ziarno. Preinfuzja.
Wlewamy wodę – tylko tyle, żeby zakryć ziarno. Preinfuzja.
Dolewamy wody prawie do pełna.
Dolewamy wody prawie do pełna.
Przeciskamy kawę i pijemy!
Przeciskamy kawę i pijemy!

Zaparz kawę w aeropressie metodą odwróconą (tzw. invert)

Metoda odwrócona (invert) jest moją ulubioną, gdyż pozwala na uzyskanie głębokiego naparu.  Przygotowuje się urządzenie wkładając tłok do tuby do cyfry „4” i następnie ustawia aeropress do góry nogami. Wcześniej oczywiście też przelewamy filtr gorącą wodą, aby kawa nie smakowała celulozą. Wsypujemy 21 gramów kawy (akurat ta ilość to moja osobista preferencja stosowana przy kawach z Etiopii ale o tym później). Ponownie stosujemy preinfuzję, a potem dolewamy wody do pełna. Odczekujemy 45 sekund do minuty i zakręcamy sitko. Teraz następuje dla niektórych najtrudniejszy moment. Należy przekręcić aeropress tak, by sitko znalazło się na dole, na naczyniu. Sugeruję złapać sprzęt w połowie długości. Jeśli tłoczek był zamontowany nierówno lub niewystarczająco głęboko, to podczas odwracania po prostu wyskoczy i po kawie. Gdy urządzenie jest już na naczyniu – przeciskamy do usłyszenia syku i gotowe!

Tłok wciskamy do tuby do cyfry 4.
Tłok wciskamy do tuby do cyfry 4.
Wsypujemy świeżo zmieloną kawę.
Wsypujemy świeżo zmieloną kawę.
Wlewamy tylko tyle wody, żeby zakryła kawę.
Wlewamy tylko tyle wody, żeby zakryła kawę.
Po 45 sek. dolewamy wodę do pełna.
Po 45 sek. dolewamy wodę do pełna.
Uwaga, żeby nie przelać! :)
Uwaga, żeby nie przelać! 🙂
Nakładamy sitko, zakręcamy.
Nakładamy sitko, zakręcamy.
Odwracamy aeropress i przeciskamy kawę.
Odwracamy aeropress i przeciskamy kawę.

Espresso z aeropressu? Proszę bardzo!

Nawet jeżeli w Waszej kuchni nie stoi ekspres ciśnieniowy, dzięki aeropressowi możecie się pokusić o uzyskanie substytutu espresso. Użyjcie metody klasycznej i 25 gramów kawy zalejcie 100 ml wody (bez preinfuzji!). Przemieszajcie kawę, aby cała miała kontakt z wodą. Poczekajcie 40 sekund i szybko przeciśnijcie. Ciśnienie jest za niskie by uzyskać cremę natomiast uzyskany smak będzie ciężki i osadzający się na języku jak na espresso przystało.

Pamiętajmy o podstawach…

W celu przypomnienia – nie używamy do parzenia wrzątku i unikamy kranówki. Akurat aeropress lubi temperatury wyższe około 90-92℃ ale jeśli użyjecie wody o temperaturze 85℃,  jest szansa na ciekawe efekty.  Dobór kawy jest dowolny. Mogą być to kawy z Brazylii, Etiopii, Kenii czy z innych krajów. Tak samo palenie zarówno jasne jak i ciemne jest dobre. Tak naprawdę pozostaje tylko trenować.

Jaka kawa najlepsza do aeropressu?

Na początku tego wpisu wspomniałam o pewnej palarni kawy. Tworząc tekst używałam Etiopii Teklu Dembel z palarni Gardelli Coffee Roasters obrabianej metoda washed. Da się zauważyć, że nie wspominam o kawach których używam opisując metody parzenia, ale w tym wypadku musiałam uczynić wyjątek. Popadłam w pełen zachwyt nad jasnym i jakże równym paleniem. Zasadniczo skończyłam już całe opakowanie kawy i nie znalazłam ani jednego defektu, co świadczy o dobrym źródle z którego pozyskiwane jest ziarno przez roastera. No i oczywiście smak. Metody washed niosą za sobą kwasowość i herbaciane nuty. W klasycznej metodzie uzyskałam lekki, przywodzący herbatę jaśminową smak i aromat z lekkimi cytrusowymi akcentami. Metoda odwrócona wydobyła dużą kwasowość (ale taką mega przyjemną) trochę jak limonki i grejpfruty i trochę słodkich egzotycznych owoców w tle. Próba uzyskania espresso to ciężkie, kleiste odczucia na języku (miodowe), słodkie żółte owoce i kwasowość limonki. Tak, tak zauroczyłam się ta kawą mimo, że nie należę do fanów kaw z Etiopii w tej obróbce.

Dodatkowo kilka dni temu udało mi się wypić kolejne etiopskie kawy od Gardelli’ego i moje uwielbienie wcale się nie zmniejszyło. Ba, wręcz wzrosło. Naprawdę polecam spróbować. Tym bardziej, że coraz łatwiej w Polsce o ziarna z tej palarni. (są np. tu – Kawy Gardelli w sklepie cafeport.pl)

Podsumowując, Aeropress robi karierę i zyskuje rzeszę fanów dzięki tak wielu możliwościom parzenia zamkniętym w tak niewielkim urządzeniu.

Dam Wam jeszcze jedną radę. Jeżeli szukacie kompana na zbliżające się wakacje to aeropress idealnie się do tego nada. Najfajniejsze jest chyba to, że za trochę ponad 100 zł otrzymacie uniwersalne, podróżne urządzenie wraz z filtrami i mieszadełkiem, opcjonalnie z pokrowcem. Szukajcie go tutaj: Aeropress.

Czekam na pomysły, efekty i wszelkie pytania. Udanych naparów!

 

Czołem, jestem Aga. Na co dzień baristka w jednym z poznańskich barów kawowych. Zafascynowana tematyką cuppingów, sensoryką i obróbką kawy. Prywatnie równie wielka fanka fotografii i tatuażu. Staram się przedstawiać kawowy świat w sposób przystępny dla każdego kawopijcy.

Aga @Krukavvka

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz