Najlepsza kawa z San Escobar? Recenzja

San Escobar – już sama nazwa wywołuje uśmiech na twarzy, a wtedy czytamy: „ziarna kawy zrywane w Brazylii, z drzew pochodzących z San Escobar”. Dzięki tym szczegółom pierwsze spotkanie odbywa się w dobrym nastroju, z lekką głupawką i z dziką ciekawością 😉

Ta równo wypalona kawa dedykowana jest pod metody alternatywne, więc na start ląduje w dripie Hario v60. Zmieliłam 20g kawy, odsiałam ziarno w Kruve i docelowo uzyskałam 18.2g. Do zaparzenia użyłam 305ml przefiltrowanej wody w temperaturze 92 stopnie. Preinfuzja 30s, łączny czas parzenia 2:47min. Aromat unoszący się z serwera przypominał zapach czekolady z orzechami. W smaku fenomenalnie zbalansowana o delikatnej, mandarynkowej kwasowości i łagodnej, kakaowej goryczce. Zacny początek znajomości. Naprawdę mi zasmakowała ta kawa, a nie jestem fanką Brazylii…

Doszłam do wniosku, że subtelność tego ziarna fajnie sprawdzi się w chemexie i tak zrobiłam. Uzyskany napar był lekki, ale bardzo pełny w smaku. Nuty mlecznej czekolady, finezyjna kwasowość, kakaowy finisz i ten balans.
Naprawdę się zachwyciłam i z ciekawości poszłam w drugą stronę…

Kolejne ziarenka wylądowały w aeropressie. Użyłam 22g w miarę drobno zmielonej, przesianej w Kruve kawy. Zalałam 100ml wody w temperaturze 90 stopni, odczekałam minutę, dolałam kolejne 100ml, zamieszałam i przecisnęłam kawę przez metalowy Disc Filter Fine. Do zaparzonego naparu dolałam jeszcze 90ml wody. Efekt był przepyszny: kremowa, lekko orzechowa ze zdecydowanymi nutami mlecznej czekolady i delikatną kwasowością mandarynek w tle.

W dripie Hario Cafeor oraz Kalita Wave kawa ta udowodniła, że jest naprawdę przyjemną czekoladowo-kakaową klasyką z nutami orzechów w lekko słodkim i owocowym wydaniu.

Czasami szukamy wyrafinowanych ziaren z górnej półki, a nie zwracamy uwagi na to, że kawy klasy premium bywają godne zauważenia – tak jak ta. Jeśli szukacie zbalansowanego, klasycznego smaku, który nie ucieka w żadną stronę, ale za to potrafi nas uraczyć zarówno przyjemną kwasowością, jak i delikatną goryczą, to San Escobar od We Love Coffee zdecydowanie przypadnie Wam do gustu. Pamiętajmy, że to drzewka pochodzące z San Escobar, może to jest powód dla którego jest tak dobra.😉

 

Mam na imię Basia: 155cm wzrostu, burza kolorowych włosów, 100% ekstrawertyzmu i niekończące się pokłady pasji, energii i pomysłów. Z kawą pracuję od 2014r. Swoje pierwsze kroki stawiałam w sieciówce, a od października 2016r zaczęłam rozwijać się kawowo jako Brisman. Od 2015r eksperymentuję na alternatywach i niesamowicie mnie to fascynuje. Uwielbiam próbować nowych kaw, odkrywać aromaty i smaki oraz dzielić się tym na moim instablogu: Koffeeina. Poza kawą interesuję się sportem (bieganie, rolki, slackline) i dietetyką. Na co dzień mieszkam w Poznaniu, a jedyne czego mi brakuje, to czas – towar deficytowy 😉

Basia Kapela @Koffeeina

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz