Jak rozpocząć przygodę z kawą? | blog.cafeport.pl

Jak zacząć przygodę z kawą… wspomnienia baristy:)

Każdy ma jakieś wspomnienia związane z kawą. Moje wiążą się z popołudniowym rozwiązywaniem krzyżówek przez rodziców i pitej przy tym taniej, czarnej, fusiastej kawie. Już wtedy bardzo chciałam pić tę kawę razem z nimi jako oznakę dorosłości… Gdy nieco już wydoroślałam, częściej popijałam kawę rozpuszczalną, licząc że kop kofeinowy pomoże mi uporać się z nauką przed kolejnym egzaminem. I to był błąd!

Dowiedziałam się o tym trochę później podczas krótkiego wyjazdu do Poznania, gdzie poczęstowano mnie kawą z kawiarki. Był to niemal powrót do rodzinnego domu. Smak i zapach przypominał mi to, co pijali rodzice, mimo że przyrządzenie obu znacznie się różniło. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z kawą. Te wspomnienia wzbudziły ciekawość smaków i sposobów przygotowania i ten stan trwa u mnie do dziś.

Kilka rzeczy jednak nadal pozostało niezmiennych, np. jakość. Powtarzam to słowo jak mantrę bo jest ono punktem wyjścia do wszystkiego. Skoro coraz rzadziej nasze kroki zmierzają do przydrożnych budek z kebabami na rzecz małych knajpek z kuchnią autorską, to czemu u licha tak samo nie potraktować tematu kawy?! Jakość ziarna przekłada się na smak, za jakością kryje się zaś świeżość, smak i wiedza. Wiedza zarówno o samym produkcie, jak i ta, którą przekazuje nam osoba sprzedająca lub przygotowująca kawę.

Dochodzi to tego oczywiście jeszcze kilka dodatkowych elementów, które sprawiają, że to wszystko co kryje się pod słowem kawa może smakować totalnie różnie. Ot, kraj pochodzenia-inne warunki klimatyczne dają inne smaki w kawie. Kawy z Afryki będą raczej owocowo-kwiatowe, a te z Ameryk i Indonezji zdecydowanie bardziej stonowane z niewielkimi owocowymi akcentami.

Jak jeszcze dołożymy do tego stopnie palenia: jasne – sugerowane do alternatyw, ale też podbijające osobowości; ciemne o głównie gorzkim przełożeniu na smak i omni (średnie), które daje największy zasięg działań to widzimy, że kombinacji smaków jest bez liku.
Wiem wiem, pierwsze kroki są ciężkie, więc coś Wam zasugeruję na start.

  1. Nie bójcie się pytać

Wchodzicie do kawiarni i połowa pozycji w menu jest Wam obca? To nic. Spytajcie. Obsługa musi umieć Wam o tym opowiedzieć. To w końcu ich praca. To samo tyczy się kupna ziaren. Jeśli tylko przedstawicie Wasz zakres preferencji (gorzkie-kwasowe, do dripa-do ekspresu) to już jesteście w połowie drogi do sukcesu w kupnie odpowiedniej kawy. Tak samo sprawa się ma sklepów internetowych. Gdy opis przy danej kawie jest zbyt ubogi, gdy informacje są niejasne – pytajcie!

  1. Nie bójcie się nowości

Od lat pijecie w domu kawę z pobliskiego marketu ale w sumie Wam nie smakuje… to da się zmienić! Wejdziecie choćby na stronę cafeport.pl i sięgnijcie po kawę od Etno Cafe – Brazylia Yellow Bourbon. Smak nie będzie agresywnie owocowy, a na pewno smaczniejszy od dotychczasowych (marketowych) wyborów.  Chcecie poznać kompletnie nowe smaki? też nie ma problemu. Mniej szokujące w smaku będą choćby Arabiki z Kolumbii. A jeśli ciągle Wam mało to kawy z Afryki dostarczą cały przegląd smaków – od subtelnych nut earl greya z cytryną po rabarbar i porzeczki. Jest wiele do poznania! 🙂

  1. Zawsze jest czas na naukę

Nie ma co zrażać się widokiem kolejnego baristy, który ledwo skończył maturę a już sądzi że wie wszystko. Uczymy się ciągle, więc i Ty możesz. Potraktuj to jako hobby, polepszenie jakości życia, a może nawet jako nową pracę! Czytaj blogi, rozmawiaj z baristami lub zjawiaj się na warsztatach. Bariści nie są bucami mimo, iż czasem tak wyglądają!;) Oni tylko czasami się wkurzają że nikt nie rozumie, że umieją dobrze wykonywać swoją pracę.

Taki był mój początek. Pytałam, rozmawiałam, czytałam i się uczyłam… Dziś jestem baristką.

 

Czołem, jestem Aga. Na co dzień baristka w jednym z poznańskich barów kawowych. Zafascynowana tematyką cuppingów, sensoryką i obróbką kawy. Prywatnie równie wielka fanka fotografii i tatuażu. Staram się przedstawiać kawowy świat w sposób przystępny dla każdego kawopijcy.

Aga @Krukavvka

Dodaj komentarz